Blog
.
Miazio
3 obserwujących 64 notki 64424 odsłony
Miazio, 3 stycznia 2017 r.

Podsumowanie roku w MON

427 1 0 A A A

Za nami rok 2016 więc i czas na podsumowania. W MON to był czas wielu ważnych decyzji i wielu przełomowych informacji. Wiele z nich jest bardzo pozytywnych, niestety wiele też smuci i każe pytać o to czy sprawy idą w dobra stronę. Zacznijmy od tego co było dobre.

Zamówienia
Wbrew krytykom, rządy PISu w MON zaowocowały radykalnym zwiększeniem wartości podpisywanych umów zbrojeniowych. Za czasów Macierewicza (13 miesięcy) podpisano umowy o wartości ponad 14,5 mld zł (liczę tu tylko umowy powyżej 50 mln zł), a w analogicznym okresie rządów Siemoniaka tylko za 3 mld zł (patrz tabela poniżej). To skok prawie 5-krotny! Trudno przecenić znaczenie tego przyśpieszenia. Ciągnięte wiele lat postępowania w końcu znalazły swój finał i do armii trafi potrzebne jej pilnie uzbrojenie. Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć, że kontrakty te były przygotowywane już za poprzedniej ekipy więc Macierewicz nie musiał wszystkieg zaczynać od początku. Nie zmienia to faktu, że Macierewiczowi udało się dopiąć te kontrakty i podpisał kluczowe umowy dla nasze obronności.

Wydatkowanie budżetu
Wszystko wskazuje na to, że w 2016 roku MON wyda całą pulę środków przeznaczoną w budżecie na obronność. To pozytywna zmiana po wielu latach zwracania środków które powinny być wydatkowane na obronność. W ten sposób za rządów PO przepadło ponad 10 mld zł przeznaczonych na armię. Za te środki można by kupić np. 50 śmigłowców czy 1000 Rosomaków.

Obrona Terytorialna (OT)

Choć trwa to dłużej niż zapowiadano, choć jest wiele wątpliwości co do przyjętych rozwiązań organizacyjnych to faktem pozostaje, że od bieżącego roku zacznie funkcjonować nowy, bardzo potrzebny rodzaj wojsk. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem za kilka lat ilość żołnierzy gotowych do walki na lądzie wzrośnie aż dwukrotnie (obecne Wojska Lądowe to poniżej 49 000, planowana liczebność Obrony Terytorialnej to 50 000) i to przy bardzo ograniczonych kosztach. Należy jedynie uważać by nieostrożne wypowiedzi decydentów (głównie samego ministra) nie antagonizowały niepotrzebnie Wojsk Lądowych i Obrony Terytorialnej.

Współpraca międzynarodowa
O dobrej współpracy międzynarodowej realizowanej przez MON pisałem już w poprzednim tekście. Pochwały te są nadal aktualne choć kontrakt na śmigłowce popsuł nam niepotrzebnie relacje z Francją. Pomysł by zakończenie rozmów ogłosić tuż przed wizytą francuskiego prezydenta, a następnego dnia poinformować o kupnie śmigłowców amerykańskich (amerykańskich!), był bodaj najgorszą decyzją MON w tym roku. Świat jednak kręci się dalej i teraz potrzebny jest jakiś gest z naszej strony by poprawić relacje z tym wpływowym państwem

Korekta Planu Modernizacji Technicznej (PMT)

To było konieczne choć bolesne. Poprzednia władza przyjęła bardzo bogaty plan modernizacji armii. Niestety okazało się, że plan ten jest niedoszacowany, a przychody mniejsze niż zakładane. Zgodnie z oceną NIK program szacowany przez poprzednią ekipę na 130 mld zł w rzeczywistości kosztowałby 230 mld zł, a na to nie ma pieniędzy. Obecna władza zmuszona więc była do korekty tego planu. Nowy kształt PMT jest niejawny ale ze strzępów dostępnych informacji wynika, że korekta polega głównie na przesunięciu w czasie części programów (np. okręty, drony). Choć taki kształt zmian nie wydaje się optymalny w obecnej sytuacji międzynarodowej (o czym niżej) to należy docenić, że MON podjął ten temat zamiast kontynuować błędy poprzedników.

Na tym lista ważniejszych sukcesów  MON się kończy. Teraz czas na sprawy problematyczne i kontrowersyjne.

Brak wojennego przyśpieszania
Niestety w działaniach MON nie widać reakcji w obecną sytuację międzynarodową. Przy zakupach sprzętu nadal preferowane są długotrwałe programy, które przyniosą realne efekty dopiero za 5 – 10 lat.  Dla przykładu: kontynuowane jest projektowanie nowego wozu, który ma zastąpić całkiem już przestarzałe BWP-1. Prace projektowe potrwają jeszcze wiele lat, potem będą testy prototypów i jeśli wszystko pójdzie dobrze (a to wcale nie jest pewne zważywszy na niewielkie doświadczenie projektantów), za jakieś 5 - 8 lat zacznie się przygotowanie produkcji. To oznacza, że BWP-1 będą służyły jeszcze przynajmniej 20 lat. A przecież można od ręki kupić licencję na dobry zagraniczny pojazd i już dziś zaczynać jego produkcję. Można też powrócić do ograniczonej modernizacji BWP-1 opracowanej jakiś czas temu w Polsce i już za rok, dwa dać żołnierzom dużo lepszy sprzęt niż ten który używają obecnie. Takich przykładów można by przytoczyć wiele. Niestety takiego podejścia w MON jak dotąd nie widać.
Nie widać też przyśpieszania w zwiększaniu liczebności armii (limit wzrósł jedynie o 2300 żołnierzy: z 122 650 w 2015 do 124350 w 2016). Tworzenie nowej struktury jaką jest Obrona Terytorialna zajmuje wiele czasu i realne zwiększenie obronności kraju dzięki tej formacji nastąpi dopiero za kilka lat. Tymczasem można było wyraźnie zwiększyć liczbę żołnierzy w istniejących wojskach lądowych zwiększając ukompletowanie jednostek, a nawet powiększając istniejące brygady o dodatkowe kompanie czy bataliony. To dałoby dużo szybsze efekty.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze

Tematy w dziale Społeczeństwo